JARIS
– Tatuś! – krzyknęła Xyla z blatu, gdy tylko mnie zauważyła.
Nie umknął mi rumieniec, który oblał nos Lyric w chwili, gdy mnie zobaczyła. Dlaczego zawsze tak na mnie reagowała?
W mojej głowie zrodziła się mroczna myśl: Czy reagowała tak samo, kiedy pozwalała Zarekowi się dotykać?
Odepchnąłem tę myśl na bok, postanawiając cieszyć się chwilą.
Poczedszedłem bliżej dzieci, biorąc Xylona
















