LYRIC
Jace i ja rozeszliśmy się w swoje strony po wyjściu z restauracji.
Kiedy dotarłam do domu, spotkała mnie nieprzyjemna niespodzianka. Cóż, nie do końca niespodzianka, bo wiedziałam, że przyjdzie.
W salonie siedział Roderick. Były druh.
Był zajęty telefonem, ale gdy tylko mnie zobaczył, nie mógł oderwać wzroku.
– Wreszcie przyszłaś. – Nora przewróciła oczami, wstając.
















