POV: Alistair
Klub był rozmytą plamą neonowych świateł i pulsującego basu, ale ja widziałem tylko czerwień. Czysta, nieskażona furia płynęła w moich żyłach, gorąca na tyle, by stopić ołów. Patrzyłem, jak Sera wzdryga się, a jej drobne ciało szarpnęło na dźwięk mojego głosu. Dobrze. Powinna być przerażona. Powinna trząść się w butach, bo w tej chwili byłem o sekundę od zrównania tego całego miejsca














