Seraphina’s Pov.
Wtuliłam się w ramiona tatusia, a strach i ból sprzed minuty powoli ustępowały. Czułam się tu tak bezpiecznie i uwielbiałam komfort, jaki dawały mi jego potężne ramiona. Sposób, w jaki do mnie szeptał, i to, jak bezustannie gładził moje włosy, próbując przynieść mi ulgę w bólu, było niesamowicie kojące.
Po kilku minutach wysunął mnie ze swoich ramion i ujął moje policzki w dłon














