**POV Seraphiny**
Elegancki, kruczoczarny Mercedes-Benz zatrzymał się przy krawężniku uniwersytetu z szelestem opon o asfalt, który brzmiał jak pieniądze i władza. Gdy kierowca — jeden z milczących, o twarzy wykutej w kamieniu ochroniarzy Alistaira — wysiadł, by otworzyć mi drzwi, poczułam, jak zbiorowe spojrzenie kampusu przenosi się na mnie. To było jak fizyczny ciężar; setki par oczu śledziło k














