Z perspektywy narratora.
Seraphina patrzyła w jego oczy, gdy pociemniały z pożądania, a jego słowa wdarły się w jej kręgosłup serią zmysłowych iskier.
Alistair opuścił głowę na jej piersi, ściskając je razem i oblizując dolną wargę.
„Idź stąd”. Seraphina zaśmiała się bezradnie, uwielbiając to uczucie.
Alistair przeniósł wzrok na nią.
„Pachniesz…” – z powrotem przytulił głowę do jej dekoltu, wtulił














