Punkt widzenia Serafiny.
Zarzuciłam ręce na jego ramiona, chwytając mocno za tył jego głowy, gdy tak namiętnie całował moje usta.
Całował mnie niezwykle żarliwie, a zarazem łapczywie. Jego język oplatał moje wargi, smakując mnie z głodem; badał każdy zakątek moich ust z intensywnością, która sprawiła, że oboje łapaliśmy powietrze.
Smakował słodką czekoladą i miętową pomadką ochronną. Smak był














