Z perspektywy narratora.
Oczy Seraphiny zaszły łzami, gdy te słowa wtopiły się w nią, niemal zmywając z jej umysłu godziny bólu, ale nie mogła pozwolić sobie, by mu uwierzyć. To wszystko? To były zwykłe kłamstwa. To, jak zgarnął ją w ramiona, próbując ją przytulić? Dawało to ukojenie, ale jej obolałe serce nie mogło przestać widzieć w tym sposobu na wymazanie tego całego momentu z jej głowy. Zanim














