Z perspektywy autora.
Węzeł w brzuchu Seraphiny zacisnął się i poczuła atak gęsiej skórki na całym ciele.
– Przyniosłem ci trochę ubrań, buty i torebkę i... – kontynuował, ale Seraphina chwyciła go za nadgarstek, uciszając go.
Spojrzał na nią z pasją. Jego oczy nigdy nie przegapiły tych iskier.
– Nic ci nie jest?
– Tak. Ale...
Puls Alistaira walił w klatkę piersiową, ale on tkwił w bezr














