Perspektywa autora.
Alistair wpatrywał się w pełną i nabrzmiałą cipkę Seraphiny.
W tę łechtaczkę, którą jeszcze przed chwilą tak delikatnie pocierał.
W tę piękną cipkę, która przed chwilą tak cudownie pulsowała i sprawiała, że czuł się tak cholernie dobrze.
Pochylił głowę i ucałował jej wargi sromowe, po czym uniósł wzrok, by uchwycić wyraz jej twarzy.
Na twarzy Seraphiny malował się ciepły uśmiec














