SERAPHINA.
Dziesięć godzin. Minęło dokładnie dziesięć godzin, odkąd wyszłam z tej sali wykładowej z Prestonem, kierując się do jego mieszkania na rzekomą "naukę", a cisza ze strony Alistaira była ogłuszająca. Za każdym razem, gdy mój telefon wibrował w kieszeni, moje serce podskakiwało do gardła, tylko po to, by opaść z powrotem do żołądka, gdy widziałam powiadomienie o aktualizacji w mediach społ














