ALISTAIR.
Wpatrywałem się w piękne ciało Sery, gdy leżała przykryta moją białą kołdrą, pogrążona w głębokim, pięknym śnie.
Delikatne unoszenie się jej piersi i leciutki grymas, który nieustannie gościł na jej ustach, sprawiały, że mój fiut drgał na samo wspomnienie tego, co te jej ładne, dziwkarskie usta potrafią z nim zrobić.
W tej chwili byłem zboczeńcem, bo jedyne myśli, jakie krążyły














