Uścisk Alistaira na kierownicy zacieśnił się, aż jego knykcie zbielały. Szczęki miał mocno zaciśnięte – myśli pędziły w zawrotnym tempie, gdy mocniej wcisnął pedał gazu, pędząc przez wpółpustą drogę.
Jeśli cokolwiek stałoby się Seraphinie, nigdy by sobie tego nie wybaczył. Choć Alistair próbował sam siebie przekonać, że Cassian był tchórzem i nic nie mogło spotkać Seraphiny pod opieką Eleanor, c














