Oczy Seraphiny zatrzepotały i się otworzyły, ciężar wyczerpania wciąż naciskał na jej ciało. Jej wzrok na moment się zamazał, zanim spoczął na postaci przed nią. Alistair.
Siedział obok niej, jego palce ciasno zaciśnięte wokół jej dłoni, jakby się bał, że puszczenie jej będzie oznaczać utratę jej na zawsze. Jego zazwyczaj opanowana twarz była wrakiem emocji — strach, żal, desperacja — wszystko to














