PUNKT WIDZENIA SERAPHINY.
– Daj mi minutę. – Pan Alistair złożył obietnicę, całując mnie w czoło.
Patrzyłam, jak opada z powrotem na fotel, po czym wyciąga telefon z tylnej kieszeni. Wybrał nieznany numer i po kilku sekundach połączenie zostało odebrane.
– Mój panie.
– Via dei Condotti, numer 104. Dostarcz na tę ulicę czarny motocykl i dwa kaski. Masz tu być za trzydzieści minut.
– Do usł














