Perspektywa autora.
Seraphina gwałtownie wciągnęła powietrze. Zakryła dłonią usta, wpatrując się w piękny pokój udekorowany czerwonymi płatkami róż. W jej oczach stanęły łzy. Odwróciła się w stronę Alistaira, który przyglądał jej się ze szczerym uśmiechem na ustach.
„To... to...” – słowa uwięzły jej w gardle, gdy napawała się ciepłem jego uśmiechu.
Ponownie spojrzała na udekorowany pokój i zrobiła














