– MOGŁABYM powiedzieć to samo tobie – zakreśliłam ręką krąg wokół siebie. – Uratowałaś mnie.
Faye zamyka usta. Cokolwiek zamierzała powiedzieć, ostatecznie tego nie zrobiła. Wiedźma w końcu siada i bierze mnie za rękę. – Dziękuję. Za to. Casper jest dla mnie jak młodszy brat. Stracił rodziców, gdy był mały, i od tamtej pory Morgana go przygarnęła. Opiekowałyśmy się nim.
– Nie ma za co. – Niezdarni
















