NAPRAWDĘ mam mętlik w głowie od tych szalonych zwrotów akcji, jakie przyniosły ostatnie trzy dni. Straciłam jakikolwiek kontakt z rzeczywistością. Czuję się, jakbym zapadła się zbyt głęboko w tę otchłań, która pochłania mnie do stopnia, którego nie potrafię nawet ogarnąć. Zaczęło się od głupiego pomysłu, by przyjąć ofertę Viktora, który obiecał pomóc mi wydobyć mojego wewnętrznego wilka. Myślałam
















