CZUŁAM rozdzierający ból w całym ciele, jakby zapuszczał korzenie głęboko w mojej duszy. Czuć go było potwornym smrodem. Czułam go w nosie, sączący się z absolutnie makabryczną intensywnością. Chciałam otworzyć oczy. Naprawdę chciałam. Ale za każdym razem, gdy unosiłam powieki, miałam wrażenie, że moje oczodoły zaraz wypadną ze swoich miejsc. Kiedy wydawało mi się, że w końcu je otwieram, otaczała
















