NIEDŁUGO potem do pokoju wchodzi Martha, trzymając srebrną tacę, na której widok mój żołądek natychmiast warczy jak bestia. Nawet głośniej niż Viktor. Posyłam jej uśmiech, który natychmiast znika, gdy ona nie odpowiada tym samym. To kłuje mnie w serce. Martha zawsze się uśmiecha. Nawet pierwszego dnia tutaj, była pierwszą osobą, która obdarzyła mnie ciepłym uśmiechem po tym, jak otrzymałam mnóstwo
















