POKÓJ WIKTORA, o dziwo, wcale nie przypomina pokoju seryjnego mordercy. Niczego, co wrzeszczałoby: „Jestem psychopatą, bezwzględnym i bezlitosnym Alfą” i opowiadało o całym życiu wypełnionym okrucieństwem. Zamiast tego wygląda niemal jak zwyczajny, ludzki pokój.
Taki, który emanuje bogactwem i majętnością, modą i stylem, a nawet odrobiną nowoczesnych trendów. Pachnie tu obłędnie, ale nie potrafię
















