Lyra!
Lyra!
Lyra!
Popielna Kruszyno!
O dziwo, czuję chęć do przebudzenia dopiero, gdy słyszę to przezwisko szeptane mi do ucha. Popielna kruszyno. To tak, jakby był w tym ukryty rozkaz. To tak, jakby moje ciało mówiło mi, że mam zareagować na to jedno imię. Każdy cal mnie wrzeszczy, abym odpowiedziała na to jedno imię. Wiem, że powinnam być zaniepokojona tym faktem, ale gdy otwieram oczy i dostrze
















