TO TAK, jakby to, co wydarzyło się w rozlewisku, nigdy nie miało miejsca. Viktor wchodzi z powrotem pod górę i do lasu, nawet nie rzucając spojrzenia za siebie, podczas gdy ja spieszę się, by z powrotem włożyć buty i za nim pobiec. W jego głowie przełączył się jakiś przycisk, zupełnie jakbym zrobiła coś okropnego.
Ale za nic w świecie nie mogłam wymyślić co. Ja po prostu... czułam się wspaniale, t
















