STRACH przemykał przez moje żyły, gdy Viktor trzymał mnie w ten sposób. Widziałam własne odbicie kątem oka, ale nie mogłam dostrzec tego, co działo się za mną, bo Viktor przyciskał swoje ciało do moich pleców tak mocno, że byliśmy praktycznie złączeni. Mój oddech sprawiał, że tafla lustra matowiała. Trzymałam usta zamknięte, by powstrzymać się od skomlenia czy wręcz jęku bólu. Tym, czego się nie s
















