WSZYSTKO, co pamiętam, to zdrętwienie aż do opuszków palców i mój własny krzyk na Viktora, żeby trzymał się ode mnie z daleka. A reszta to rozmyte plamy; kiedy otwieram oczy, widzę wpatrujące się we mnie sklepienie jaskini. Kilka kropel wody uderza mnie w czoło. To pewnie one mnie obudziły. Czując ból aż do kości, jęczę, próbując się poruszyć, tylko po to, by ponieść porażkę z powodu tego, jak cię
















