– W CO TY grasz?
Prawie podskakuję na huśtawce, gdy znajomy głos wyrywa mnie z zamyślenia. Po tym, jak Garry godzinami oprowadzał mnie po wyspie, wróciłam tutaj, by uporządkować myśli. Wszystko jest tak poplątane, że zbiera mi się na mdłości. Nie sądzę, by plan, nad którym pracuję, naprawdę wypalił, ale muszę spróbować. Skłócenie ich ze sobą to najlepszy plan na świecie. Nic nie działa tak dobrze,
















