„CO MY TU robimy?” – to pierwsza rzecz, jaką wyrzuciłam z siebie, gdy tylko Viktor i ja wyszliśmy na zewnątrz i stanęliśmy tuż obok basenu rozciągającego się przy jego pięknym domu. Lub zamku, jeśli mogłabym to tak ująć. Basen jest ogromny, ma kształt idealnego zaokrąglonego prostokąta. Dzięki swojemu projektowi przypomina naturalne jezioro, wielki staw. Zamiast zwykłego dna, basen wyłożony jest k
















