OBUDZIŁ MNIE zapach masła, jajek, syropu i wszelkich niebiańskich wspaniałości, które tańczyły mi w nosie. Kiedy otworzyłam oczy, przez ponad dwie minuty byłam całkowicie zdezorientowana, leżąc po prostu na łóżku i nie mając pojęcia, gdzie się znajduję. To było jak ponowne obudzenie się w domu ciotki Roweny. Wszystko wyglądało tak obco, dziwnie i... niezwykle uspokajająco.
Ale wtedy przypomniałam
















