VIKTOR sam zaprowadził mnie na plażę. Chyba wciąż mi nie ufał. Ale kto by ufał? Byłam córką jego wroga. Byłam dziewczyną, której nie tknął, bo chciał, bym cierpiała w inny sposób. Bo nie byłam godna tego, by zabił mnie bezwzględny Alfa i jego wataha. Wszystko dlatego, że w gruncie rzeczy jestem zwykłym człowiekiem bez wilka.
W chwili, gdy próbował zepchnąć mnie z klifu, wiedziałam, że igram z ogni
















