logo

beletrystyka

Córka w cieniu

Córka w cieniu

Autor: Evelyn Wainwright

Rozdział 11: Wynocha z tego domu
Autor: Evelyn Wainwright
27 paź 2025
Zmartwienie Yunice było czymś, czego Owen nigdy nie brał pod uwagę, ale w głębi serca dobrze o tym wiedział. Yunice ma rację. W obecności osób postronnych Yunice nie mogła nazywać się Yunice i nie mogła przyznać się do związku z rodziną Saundersów; w przeciwnym razie Elsie zostałaby wciągnięta w wir opinii publicznej. Jednej tożsamości nie mogą używać dwie osoby jednocześnie. Jeszcze przed chwilą Owen złościł się na Yunice za jej złe nastawienie, ale teraz jego ton nieco złagodniał. "Elsie jest jeszcze na studiach. I tak nie potrzebujesz dowodu, więc dlaczego nie pożyczyć go komuś, kto go potrzebuje? Jak tylko zacznie pracować, ci go odda." Yunice zadrwiła sama z siebie. Zawsze czekanie. Owen poklepał ją po ramieniu, łagodząc ton. "Masz w domu jedzenie i picie; nie musisz się uczyć ani pracować. Wiesz, ilu ludzi zabiłoby za takie życie?" Z jego tonu wynikało, że Yunice jest niewdzięczna. Nic nie powiedziała, ale kiedy zobaczyła zbliżającą się Elsie, zadrwiła: "Więc to jest dobre życie? To po co zmuszać Elsie do tak ciężkiej pracy? Rodziny nie stać na jej utrzymanie?" Owen wyczuł sarkazm w jej słowach; jego twarz pociemniała, ale nie mógł jej zaprzeczyć. Wszyscy wiedzieli, że posiadanie umiejętności jest lepsze niż bycie nieudacznikiem. Ale w historii Yunice pojawiła się teraz choroba psychiczna, która pozbawiła ją przyszłości. Szkoda było marnować tożsamość córki Saundersów. Pozwolenie Elsie na pożyczenie jej, aby przynieść chwałę rodzinie – co w tym złego? Jednak Owen znał prawdę. Yunice nigdy nie była chora psychicznie. Jedynym powodem, dla którego tak ją zdiagnozowano, było uniemożliwienie jej wpisu do rejestru karnego. Elsie przyszła ich zawołać na obiad, ale przypadkiem usłyszała sarkastyczną uwagę Yunice. Udawała, że nie słyszy i słodko wyciągnęła rękę, aby wziąć Owena pod ramię, ale on jej uniknął. Prawda jest taka, że Owen żywił pewną urazę do Elsie. Sama dobroć nie jest zła, ale lekkomyślna dobroć tylko sprawia kłopoty innym. Trzy lata temu, gdyby nie wbiegła do ognia, nie musiałbym dokonywać tego niemożliwego wyboru, a Yunice nie zostałaby doprowadzona do ataku na kogoś. Wyczuwając irytację Owena, Elsie zaczęła kombinować. Zdała sobie sprawę, że czuje się winny wobec Yunice. "Yunice, Owen troszczy się o ciebie najbardziej. Ostatnio jest tak zajęty, ale i tak znalazł czas, żeby przygotować dla ciebie prezent" – powiedziała Elsie, po czym zwróciła się do Owena. "Prawda?" Grając rozjemcę, Elsie dawała Owenowi wyjście. Owen rzucił naszyjnik, z lodowatym wyrazem twarzy. "To dla ciebie." Yunice spojrzała na zawieszkę – dwie duże gwiazdy chroniące mniejszą pośrodku. To był prezent, którego pragnęłam trzy lata temu. Ale teraz, w końcu go otrzymawszy, nic nie czułam. Ludzie się zmieniają. Trzy lata temu ceniłam rodzinę i miłość. Teraz to były rzeczy, którymi najbardziej gardziłam. Ale gdybym odrzuciła naszyjnik, Owen na pewno by się rozzłościł. Nie chciała niepotrzebnie cierpieć. Kiedy sięgnęła po niego, Owen, zirytowany, wcisnął naszyjnik Elsie do rąk. "Taka niezdecydowana i niechętna. Jeśli nie chcesz, to nie bierz! Lepiej dać go Elsie, niż marnować na ciebie!" Elsie zamarła, wyglądając na zakłopotaną. Owen tak naprawdę nie chciał dać mi tego naszyjnika. Używał go tylko, żeby sprowokować Yunice. Od kiedy tak bardzo zależało mu na reakcji Yunice? Wyczuwając niebezpieczeństwo, Elsie zawahała się, zanim powiedziała: "W takim razie zatrzymam go dla Yunice. Jeśli będzie go chciała później, to jej go dam." Owen machnął na nią ręką. "Nie trzeba. Dawanie jej tego to strata uczuć!" Po wyjściu Owena Elsie spojrzała na Yunice, po czym szybko poszła za nim. Yunice pomyślała przez chwilę i postanowiła również pójść za nimi. W jadalni Owen zauważył, że Elsie przyszła sama. Już miał skrytykować Yunice za opuszczanie obiadu, kiedy ta weszła. Elsie wyglądała na lekko zaskoczoną. Yunice wyciągnęła wnioski. Gdybym przyszła sekundę później, powiedziałabym Owenowi, że Yunice nie chce jeść. Biorąc pod uwagę osobowość Owena, natychmiast zakazałby jej dołączania do posiłków w przyszłości. Ale Yunice już dawno przejrzała sztuczki Elsie. Płaczące dziecko dostaje więcej uwagi. W przeszłości cierpiałam, bo nie wiedziałam, kiedy ustąpić. To się już nie powtórzy. Nie miałam już oczekiwań wobec tej rodziny ani nadziei, że mnie pocieszą. Mieszkając pod czyimś dachem, co złego jest w pochyleniu głowy? Kiedy odzyskam swoją tożsamość, opuszczę rodzinę Saundersów. Stół w jadalni był długi. Lily i Owen siedzieli po jednej stronie, a Elsie naprzeciwko Lily. Zgodnie z tym układem Yunice powinna siedzieć za Elsie. Ale ta myśl ją obrzydziła, więc zostawiła między nimi puste miejsce i usiadła dalej. Usta Owena zacisnęły się z niezadowoleniem, w jego wnętrzu narastała irytacja. Lily wstała i delikatnie położyła kawałek kurczaka do miski Yunice. Spojrzenie Yunice powędrowało po miskach innych – zarówno Owen, jak i Elsie mieli pałki. Wiedziałam już, jak to działa, ale widząc namacalny dowód mojego braku znaczenia, wciąż czułam się, jakbym została pocięta tępym nożem. Urodziłam się w najgorszym okresie walk między moimi rodzicami. Moja matka odmówiła trzymania mnie ze złości. Potem uciekła i zniknęła. Jako dziecko z rodziny niepełnej zawsze byłam obciążona okrucieństwem i plotkami. "Twoja mama uciekła z innym mężczyzną." "Porzuciła cię, bo cię nienawidziła." "Dlaczego nie uciekła, kiedy miała twoich dwóch braci? Odeszła dopiero po urodzeniu ciebie. To musi być twoja wina." Te słowa towarzyszyły mi przez całe dzieciństwo. Jednak bez względu na to, co mówili inni, wciąż żywiłam nadzieję na spotkanie z matką. Teraz to dziecięce marzenie po prostu się skończyło. Zamyślona, przestraszyła się, kiedy do jej miski wrzucono pałkę. Spojrzała w górę z zaskoczeniem. Owen spojrzał na nią, po czym cofnął pałeczki. Widząc to, Elsie natychmiast uśmiechnęła się i włożyła swoją pałkę do miski Owena. "Owen, możesz wziąć moją." Wyraz twarzy Owena złagodniał w ciepły uśmiech. Oczy Lily zaczerwieniły się ze wzruszenia. "Widząc, jak wy rodzeństwo troszczycie się o siebie, jestem taka szczęśliwa." Kiedy cała trójka śmiała się razem, Yunice uznała pałkę w swojej misce za szczególnie ironiczną. Czy pałka to taka cenna rzecz? Czy musieli ją przekazywać, żeby udowodnić, że się troszczą? Nie, nigdy nie pomyśleli, żeby przygotować jedną dla mnie od początku. Przy stole cała trójka rozmawiała o swoich planach na ten dzień. Elsie ponownie poruszyła temat incydentu z bransoletką, życzliwie ręcząc za Gianę, twierdząc, że nie mogła jej ukraść. "Musiałam ją gdzieś zgubić. Zaoszczędzę i kupię Yunice nową." Yunice nawet nie podniosła wzroku, tylko mruknęła w odpowiedzi. Ale dla innych jej reakcja wydawała się pobieżna. Owen spojrzał na nią, siedzącą z dala od reszty, jakby próbowała zdystansować się od rodziny. Potem spojrzał na jej nietknięte jedzenie. W jego wnętrzu wybuchła fala gniewu. Nagle zerwał się i rzucił jej miską o podłogę! Ryż rozsypał się wszędzie, nawet na ubranie Yunice, ale ona nie ruszyła się, żeby go otrzepać. Wstrząśnięta spojrzała na Owena, nie wiedząc, co go tym razem sprowokowało.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 11: Wynocha z tego domu – Córka w cieniu | Czytaj powieści online na beletrystyka