Później tego wieczoru, lokaj rodziny Powellów podbiegł do Jacksona i coś mu wyszeptał. Jego wyraz twarzy zmienił się natychmiast – brwi zmarszczyły się, gdy spojrzał na lokaja ostrym, zdecydowanym wzrokiem. Następnie, nie tracąc rytmu, odwrócił się do tłumu z gładkim, wyćwiczonym uśmiechem, jakby nic się nie stało.
Dwunastoletnia Yunice pospieszyła za lokajem, gdy ten wybiegł z sali balowej. Cicho
















