Szpitale były pełne ludzi wszelkiego rodzaju – VIP-ów, celebrytów. Nie było niczym niezwykłym, że ktoś przyciągał uwagę.
Yunice nie przywiązywała do tego większej wagi. Nie wiedziała, że osobą, którą otaczał tłum wielbicieli na zewnątrz, była nikt inny jak Elsie.
W białym fartuchu, z rękami schowanymi zgrabnie w kieszeniach, Elsie szła spokojnie na czele grupy. Za nią podążał tłum pielęgniarek i s
















