Kolacja została wydana, a Kaelith była wykończona. Siedziała z Mablą na marmurowej wyspie, każda z kieliszkiem szampana, wpatrując się w stertę niepozmywanych naczyń i każdą brudną powierzchnię.
– Jak długo Alfa Lucirath ma tu zostać? – zapytała ponownie Mabla.
Kaelith zaśmiała się cicho. – Tylko kilka dni. Niedługo będziemy wolne – westchnęła. Zeskoczyła z wyspy i rozejrzała się. – Muszę znaleźć
















