Kaelith zerknęła na swój telefon, gdy włączyła się poczta głosowa Graevena. Westchnęła i rzuciła aparat na łóżko z frustracją. Thane przestępował niepewnie z nogi na nogę, zbliżając się do drzwi, podczas gdy Natalia trzymała go za ramię. Lucar stał oparty o drzwi sypialni, wpatrując się w swoje paznokcie, jakby skrywały sekretną lokalizację Świętego Graala.
— Czekaj no! — krzyknęła Kaelith, wycelo
















