„Rebecha nie jest twoją towarzyszką przeznaczenia? Ja... ja nie rozumiem. Powiedziałeś, że musisz naznaczyć swoją towarzyszkę, aby...”
„Tak, i tak zrobiłem”.
Kaelith zastanawiała się przez chwilę. Valen czekał, a w jego oczach malowało się wyczekiwanie, gdy ona składała w całość to, co próbował jej przekazać. „Isolde. Moja mama. To ona była twoją towarzyszką przeznaczenia”.
Valen bębnił palcami o
















