Lekkie pukanie do drzwi łazienki wyrwało Kaelith z odrętwienia. Szybko założyła piżamę, zanim otworzyła drzwi. Graeven uśmiechnął się do niej, a ona walczyła z pokusą, by wtulić się w jego pierś. Jej oczy powędrowały w dół, na twarde zarysy jego torsu skryte pod bluzą.
– Przepraszam – wyszeptał, sprawiając, że znów spojrzała mu w oczy.
– Przepraszam – rzuciła szybko, po czym wybiegła z łazienki.
K
















