Kaelith obserwowała, jak źrenice Graevena zwężają się do rozmiaru łebka od szpilki, a jego szczęka zaciska się i drga, ale po chwili jego oczy wróciły do normy, a on sam się rozluźnił. Zacisnął usta i wykrzywił je w bok, po czym pokręcił głową.
— Nie do końca.
Chwyciła jego twarz mocno w dłonie. — Oznacz mnie. — Jego źrenice znów stały się maleńkimi punktami, a on zamknął oczy. Nozdrza mu zadrżały
















