„Doszło do incydentu. Bądź w kwadrancie 36A. NATYCHMIAST”, zażądał Thane przez więź mentalną.
Bez wyjaśnień Graeven odłączył się od alfy, pędząc na zachód. Gdy zbliżył się do kwadrantu, wyczuł słaby zapach swojej przeznaczonej. Zapach ten został szybko stłumiony przez coś silniejszego: strach… krew.
Kiedy dotarł na miejsce, zobaczył małą grupę mężczyzn — niektórzy byli w formie likanów, inni nie.
















