Kaelith czekała na atak, widząc go z dużej odległości. Pochyliła ramię, zacisnęła dłoń na nadgarstku napastniczki, z sapnięciem pchnęła w górę i posłała ją na matę za sobą. Kaelith odwróciła się z rękami na biodrach.
„Przestań mnie oszczędzać”, zganiła ją Kaelith, ledwo łapiąc oddech.
„Wcale cię nie oszczędzam, ty zdziro!”, krzyknęła Natalia, podnosząc się z maty. Wygięła się do tyłu, aż coś chrup
















