Choć Kaelith spała tylko trzy godziny, czuła się niemal tak wypoczęta, jak poprzedniego ranka. Gdy wyszła z pokoju, zrozumiała dlaczego. Zapach Graevena unosił się na całym korytarzu. Musiał spać pod jej drzwiami, by uśmierzyć ból, który oboje dzielili. Rozejrzała się, ale nigdzie go nie było. Musiał usłyszeć, że się budzi.
Croissanty udały się idealnie, a Mabla pomogła jej zmienić je w pyszne śni
















