Graeven spoglądał z góry na czterech odszczepieńców związanych przed nim. Deszcz lał strumieniami, wpędzając jego i tak już mroczny nastrój w całkowitą depresję. Odszczepieńcy mierzyli ziemię ponurymi spojrzeniami. Wszyscy klęczeli z pochylonymi głowami, czekając w milczeniu na swój ostateczny koniec. Graeven omiatał wzrokiem każdego z nich, szukając najsłabszego ogniwa. Zauważył znamię na szyi je
















