Graeven skinął głową grupie gości zwiedzających parter domu watahy. Szedł dalej korytarzem w stronę kuchni w poszukiwaniu swojej przeznaczonej. Poprawił spinkę u mankietu i pchnął drzwi ramieniem. Zatrzymał się tuż za progiem. Jego oczy natychmiast ją odnalazły.
Graeven nie mógł powstrzymać uśmiechu na ten widok. Uwijała się po kuchni. Włosy miała upięte na czubku głowy, a jedwabistą czerwoną suki
















