Graeven podwiezło Kaelith do kuchni wcześnie rano następnego dnia. Jego powieki były ciężkie ze zmęczenia, ale na ustach błąkał się lekki uśmiech, gdy pochylił się, by pocałować ją na pożegnanie. Żadne z nich nie przespało zbyt wiele ubiegłej nocy. Brał ją w swojej sypialni w domu watahy na górze, gdy próbowała się pakować, pod prysznicem w domu i ponownie w środku nocy w ich własnym łóżku. Kaelit
















