POV Genevieve/Evangeline
Jest piąta rano i sądząc po moich licznych obliczeniach, Tristan właśnie po raz trzynasty obdarza Beatrix pocałunkiem. Jej idealnie uszyta sukienka leży pod konsolą, podczas gdy ja zajmuję się pompowaniem białych balonów ręczną pompką, przygotowując scenę na tę wyjątkową chwilę.
– Hej... – woła mnie, gdy Tristan w końcu ją puszcza.
Przesuwa wzrokiem z zachwytem po na wpół
















