Punkt widzenia Juliana
Wzdycham w duchu. Lydia nie zmieniła się ani trochę. Wciąż jest tak samo pyskata. Wystarczyło te kilka minut, od kiedy weszła!
– Z tymi zbirami? – pyta Evangeline, a na jej twarzy maluje się troska, gdy zwraca się do mnie.
Zaciskam usta i pocieram skronie. – Eee…
– Tak, ze złymi facetami – przerywa mi Lydia. – Ale dlaczego zwykła służąca zadaje takie pytania?
Evangeline wygl
















