Perspektywa Juliana
Zanim docieram do Shadow Lane, noc gęstnieje od mroku. Jadę dalej, mijając słabo oświetlone ulice z migoczącymi neonami. Wkrótce docieram do ciemnego zaułka za zamkniętym klubem nocnym – ziemia jest usłana śmieciami, a ściany są brudne. Z miejsca, w którym parkuję, słyszę tylko odległy szum ruchu ulicznego. Wysiadam i widzę rozrzucone wszędzie odłamki cegieł.
Sprawdzam zegarek,














