Punkt widzenia Juliana
— Noc minęła mi świetnie. A jak ty się miewasz, mamo? — zapytałem, wypijając duszkiem szklankę tequili.
— Bardzo dobrze. Wybrałeś życie w ukryciu. Ostatnio słyszę tylko twój głos — odpowiedziała.
Prychnąłem, pocierając dłońmi powieki. — W jakiś lepszy dzień wpadnę do ciebie z Florence.
— Jest też ktoś, kogo chciałbym ci przedstawić — dodałem z westchnieniem, omiatając wzroki
















