Przez kilka minut idziemy po piaszczystym brzegu, nie mówiąc do siebie ani słowa. Mój nastrój jest podły i nie jestem zainteresowana rozpoczynaniem rozmowy, ale wkrótce Vivienne rozpościera szeroko ramiona, piszcząc z zachwytu.
„Uwielbiam plażę! A ty, Evangeline?” – woła, a jej głos ledwo przebija się przez szum rozbijających się fal.
Potakuję głową, starając się zapanować nad włosami, które morsk














