Głośny dźwięk prześmiewczego klaskania Tristana niesie się echem po pokoju, zmuszając mnie do wyprowadzenia Sebastiana i Florence z tej przestrzeni. Zaraz zacznie się dramat, a to nie jest odpowiednie dla dzieci.
– Kiedy zacznie się przyjęcie, proszę pani Evangeline? – pyta Florence, gdy wychodzimy.
Głaszczę ją po policzkach. – Niedługo, kochanie. Poczekajcie tutaj. Przyniosę wam coś.
Wchodząc do
















