Punkt widzenia Juliana
— Wiem, że jesteś. O co chodzi tym razem? — wykrzykuje Evangeline, a ja uśmiecham się na jej słowa.
— Już masz mnie dosyć?
— Skądże! Założyłam po prostu, że tylko się wygłupiamy — odpowiada.
Moje drzwi otwierają się powoli ze skrzypnięciem i do środka zagląda moja asystentka, próbując zwrócić moją uwagę. Wyjmuję ręce z kieszeni i odprawiam ją machnięciem, dając znak, żeby wr














